Remis w derbowym meczu I ligi futsalu

W starciu dwóch drużyn z naszego województwa Odra Opole podzieliła się punktami z Gredarem Brzeg. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-2.

Marcin Sagan

Spotkanie lepiej rozpoczęli opolanie. W 4. min fatalny błąd popełnił bramkarz gości Marcin Raczkowski. Nie złapał wydawałoby się prostej piłki, z czego skwapliwie skorzystał Przemysław Osuchowski i z bliska skierował ją do siatki. Za chwilę dobrą okazję na podwyższenie wyniku miał Stefan Karnatowski, ale nie wykorzystał jej. Brzeżanie otrząsnęli się i od około 8. minuty zaczęli przeważać. W 9. min Tomasz Jaworski dobrze uderzył, bramkarz Odry Bartłomiej Krzywicki zbił futbolówkę i ta trafiła w słupek. W 11. min był remis 1-1, a przepiękną bramkę zdobył Maciej Salak. Uprzedził on Krzywickiego, ale zagrał sobie piłkę niemal pod linię boczną, a na dodatek był ostry kąt. Jak zdołał ją skierować lewą nogą do siatki, pozostanie jego tajemnicą. Wydawało się to bowiem niemożliwe. Zmieścił ją jednak. Za chwilę blisko zaliczenia na swoje konto bramki samobójczej był Osuchowski. Po drugiej stronie boiska ładną indywidualną akcję w 15. min przeprowadził Bartosz Nesterów. Chybił jednak celu. Po ładnym zgraniu głową Roberta Brzęczka niewiele natomiast zabrakło, by piłkę głową do bramki skierował Karnatowski, a była to 16. min.

Od początku drugiej połowy do gry w zespole przyjezdnych zaczął wchodzić doświadczony 35-letni Mateusz Mika, który w ostatnich sezonach był najlepszym specjalistą od „małej piłki” w regionie. W 24. min zdecydował się on na strzał, a futbolówka po rykoszecie od jednego z zawodników Odry wpadła do bramki. Czyli 2-1 dla Gredaru. W kolejnych minutach Odra starała się odrobić straty, ale niewiele z jej ataków wynikało. W 35. min aktywny Piotr Łopuch uderzył koło słupka. Potem znów skopiował swój wyczyn. Opolanie mieli już na koncie pięć fauli. To oznaczało, że każdy kolejny skutkować będzie dalekim rzutem karnym dla rywali. W 35. min mieli taki. Nie wykorzystali jednak okazji. To się na nich zemściło. W 37. min Łopuch zagrał do Brzęczka, a syn selekcjonera polskiej kadry piłkarskiej z bliska wyrównał. Do zakończenia pozostały niespełna cztery minuty.

Końcówka tego stojącego na niezbyt wysokim poziomie spotkania dostarczyła nieco ponad setce kibiców dużo emocji. Obie ekipy starały się bowiem przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ze strony Odry blisko szczęścia byli Nesterów w 37. min, a zwłaszcza Brzęczek. W 38. min podawał mu Łopuch, ale strzelec drugiej bramki dla gospodarzy tym razem źle trafił w piłkę i świetna okazja na trzecią bramkę przepadła. Gredar, a konkretnie Mika nie był dłużny. Na 62 sekundy przed końcową syreną trafił w poprzeczkę, a potem uderzył jeszcze nieznacznie koło bramki.

Mecz zakończył się więc rezultatem remisowym, który biorąc pod uwagę przebieg gry był sprawiedliwy. Goście mieli pretensje do sędziów, że nie zaliczyli im jednego faulu opolan w drugiej połowie, przez co stracili możliwość wykonywania drugiego w meczu przedłużonego rzutu karnego.

Dla Odry mecz z Gredarem był ostatnim u siebie w pierwszej rundzie rozgrywek. W ostatniej 11. kolejce pierwszej rundy opolanie zagrają w niedzielę 9 grudnia w Lublinie z tamtejszym AZS-em. Tydzień później w zaległym spotkaniu zmierzą się natomiast na wyjeździe z GSF-em Gliwice. Druga runda zacznie się 12 stycznia i na jej początek nasz zespół pojedzie do Rzeszowa na mecz z Heiro. W weekend 19-20 stycznia zagra natomiast u siebie z Buskowianką Busko.

Odra Opole – Gredar Brzeg 2-2 (1-1)
Bramki: 1-0 Osuchowski – 4., 1-1 Salak – 11., 1-2 Mika – 24., 2-2 Brzęczek – 37.
Odra: Krzywicki – Nesterów, Tosik, Brzęczek, Karnatowski, Łopuch, T. Skowronek, Krok, Osuchowski. Trener Marcin Waniczek.
Gredar: Raczkowski – Rojek, Jaworski, Ostapiszyn, Matejko, Zboch, Fabijaniak, Salka, Dykus, Mika. Trener Artur Adasik.

Na zdjęciu zawodnicy opolskiego zespołu. Fot. Mariusz Matkowski.

Wyniki i tabela grupy południowej I ligi futsalu
http://www.90minut.pl/liga/1/liga10509.html

info: sportoweopole.pl