FK Odra przegrała z Gwiazdą jedną bramką

Mecz pomiędzy rywalami z ligowej tabeli nie należał do łatwych, o czym przekonali się kibice przybyli do hali Gwardii przy Kowalskiej 2 w Opolu.
Początek spotkania, to wzajemne badanie się obu zespołów. Z każdą jednak kolejną mijającą minutą spotkania gra się zaostrzała. Bardzo szybko zwiększały się faule kumulowane, które zamieniały się na przedłużone rzuty karne. Pierwszy wykorzystali goście.
W 9 minucie piłkę ustawił Michał Hyży przed bramką Krzywickiego, celnie przymierzył, lecz nasz bramkarz wyczuł intencje rywala, wybił piłkę, a przy dobitce już nasz bramkarz nie miał szans obrony.

Dwie minuty później, faul w polu karnym i na linii piłkę ustawiał Osuchowski. Celnie przymierzył i w meczu był remis 1:1. Na 7 minut przed końcem pierwszej połowy goście ponownie po strzale Mateusza Mrowca wyszli na prowadzenie. Opolanie nie zostali dłużni rywalom a na listę strzelców drugi raz wpisał się Osuchowski.

Goście grali zdecydowanie i agresywnie, co po upływie niecałej minuty przypieczętowali kolejnym golem, a tym piłkarzem, który trzeci raz pokonał bramkarza Odry był ponownie Hyży.
W międzyczasie opolanie mogli doprowadzić do remisu, jednak przedłużonego karnego nie wykorzystał kapitan Odry – Dmytro Kryvoruchyshak.

Co się odwlecze to nie uciecze. Podopieczni trenera Waniczka dążyli do wyrównania, co stało się w 16 minucie meczu, a zdobywcą bramki, która wturlała się do siatki po interwencji bramkarza Gwiazdy Barteczka był Stefan Karnatowski.
W ostatniej akcji meczu miała miejsce sytuacja dość niespodziewana. Adam Krok po długim podaniu od Krzywickiego w pole karne Gwiazdy, przelobował bramkarza i piłka wpadła do siatki. Wszyscy obecni na sali myśleli, że futsaliści Odry pierwszy raz wyszli w tym meczu na prowadzenie, jednak inaczej tą akcję widzieli sędziowie. Nie tylko, że nie uznali bramki, to jeszcze podyktowali faul na bramkarzu i przedłużony rzut karny dla gości. Na szczęście oliwa stała się sprawiedliwa i zawodnik Gwiazdy karniaka przestrzelił, a obie ekipy schodziły do szatni z wynikiem remisowym.

W drugiej połowie kibice zobaczyli tylko jednego gola, niestety nie strzeliła go Odra. W 27 minucie spotkania bramkę dla Gwiazdy zdobył Paweł Barański i mimo wielu prób oraz akcji gospodarzy, wynik spotkania nie zmienił się a drużyna FK Odry Opole musiała przełknąć drugi raz w tym sezonie gorycz porażki.
Kolejny mecz Odra miała zagrać za tydzień na trudnym terenie w Gliwicach, a rywalem miał być miejscowy GSF. Ze względu na powołania do kadry Polski zawodników i trenera GSF-u, mecz został przełożony na 15 grudnia 2018 roku.

FK Odra Opole – Gwiazda Ruda Śląska 3:4
Bramki: 0:1 – Hyży 9 min., 1:1 – Osuchowski 11 min., 1:2 – Mrowiec 13 min., 2:2 – Osuchowski 15 min., 2:3 – Hyży 15 min., 3:3 – Karnatowski 16 min., 3:4 – Barański 27 min.

Kartki: Jaskólski, Krok - Barański, Haase, Siadul, Brysz.

FK Odra Opole: Krzywicki, Skowronek, Łopuch, Osuchowski, Brzęczek, Kryvoruchyshak, Karnatowski, Jaskólski, Nesterów, Krok, Tosik – Konieczny, Jaroszyński.

Gwiazda R-Ś: Barteczka, Hyży, Mrowiec, Haase, Barański, Naleśnik, Jagodziński, Brysz, Hiszpański, Małek, Piasecki, Siadul, Gładkowski, Biskup.

info:sportoweopole.pl